Wyszukiwarka MP3
Wiersze: L Dodaj wiersz »
Idea
świat jest jak kawałek papieruludzie jak pióro
każdy zostawia na nim jakis ślad
a kiedy umiera
pozostawia po sobie
refleksje ~ barbara
ojczym
Nie patrzysz na to co czujęna to co robię buduję
na to że staram się ze wszystkich sił
ale nie po to żebyś ze mnie drwił
Twoja podła twarz Twoje złowrogie spojrzenie
i to ma być Twoje usprawiedliwienie
że masz problemy i kłopoty
to wez się w końcu do roboty
a nie zabijaj całym sobą
tak jak to inni robią
Mnie
bo wiecej tego nie zniose
odchodze ~ barbara
Przyjaciele
nawlekam grubą nicią korale życia
i dalej trwam uparcie
w dążeniu do celu
to moja szansa
na lepszą przystań
to ja układam
puzzle
nie wy
nie przerywajcie
mojej zabawy
~ barbara
Lato
Lato to czas radościPoczątek wielkich miłości
Lato to czas wolności
I nie ma tu miejsca na złości ~ Adrian J.
Gniew
Ty masz różne miłości, ja tylko - otchłanie, W które mnie coraz głębiej twa nieczułość strąca.
A jednak tyś jest światłość, tym mrokom świecąca.
Gdy cię kochać przestanę - co się ze mną stanie?
Złe myśli w moim sercu jak zgłodniała lwica,
Jak pod wzrokiem pogromcy cichną pod twym wzrokiem.
O! wstępuj w moje serce kochaniem głębokiem,
W dzień jak słońce palące, w noc - jak blask księżyca
Mówisz, że gniew mam w oczach. Bo po nocy błądzę
I darmo wzrok mój światła w ciemnościach wygląda.
Bo tyś jest razem piekło, gdzie rodzą się żądze,
I niebo, gdzie miłość niczego nie żąda... ~ Lechoń Jan
Módlmy się śród drzew...
Módlmy się śród drzew Za zdeptany wrzos -
Za przelaną krew,
Za zburzony los!
I za śmierć od kul -
I od byle rdzy!
I za cudzy ból -
I za własne łzy! ~ Leśmian Bolesław
Dedykacja
Nie pogardź moim lichym darem, Choć dałem wyraz nieudolny
Nieujarzmionym serca żarom -
Porywom buntu duszy wolnej.
O! nie dla świata to pisałem -
On do uniesień niezbyt skory.
Nie! Ja nie jemu przyrzekałem
Umiłowane swe utwory.
Wiem, że to świata nie obchodzi,
Czy duch jest w smutku pogrążony,
Czy myśl pogodna dźwieki rodzi,
Kiedy ożyją w strunach tony.
Tylko twe serce pojąć zdoła,
Ty nie wydrwiłaś ran bolesnych
I dzięki tobie z mego czoła
Znikają zmarszczki trosk przedwczesnych.
Tak nad grobowcem pochylona
Młodziutka brzoza czule kryje
Granit w gałązek swych ramionach,
Gdy nawałnica nocna wyje! ~ Lermontow Michaił Jurjewicz
Do siebie
Kiedym, wbrew sercu, postanowił Już jej nie kochać - na com liczył?
Kres wyznaczyłem bezkresowi,
Miłość bez granic - ograniczył.
Na jedną chwilę, przeniewierca,
Wzgardziłem straszną jej potęgą -
I dowód mam, że pragnień serca
Nie wstrzymasz wolą ni przysięgą.
Że nic mym więzom nie podoła,
A spokój, który mnie dziś mami,
To głos przelotny - pieśń anioła
Nad uśpionymi demonami. ~ Lermontow Michaił Jurjewicz
Mrok na schodach. Pustka w domu...
Mrok na schodach. Pustka w domu Nie pomoże nikt nikomu.
Ślady twoje śnieg zaprószył,
Żal się w śniegu zawieruszył.
Trzeba teraz w śnieg uwierzyć
I tym śniegiem się ośnieżyć -
I ocienić się tym cieniem
I pomilczeć tym milczeniem. ~ Leśmian Bolesław
Dwaj skazańcy
Widziałem dwóch skazańców, co na swym uboczu Wysłuchali wyroku pod bagnetów strażą
I na tłum zgromadzony patrzyli bez oczu,
Jak ślepiec, kiedy zmierzchu wypatruje twarzą.
Jeden z nich, licząc jakieś ubiegłe godziny,
O widzenie się z ojcem poprosił nieśmiało;
A drugi wnet zawołał: Ja nie mam rodziny!
A miał ją, lecz mieć nie chciał... Tak mu się zdawało.
Śnił teraz, że chata, niegdyś ludna, traci
Ich ciała, bezpowrotnie wyszłe z jej alkierza.
Czuli próżnię na miarę wzrostu swych postaci,
Jak klatka, z której nagle wypłoszono zwierza.
Jeden z nich, zapatrzony w strzęp własnego cienia,
Chciwie wody żądał wargą obolałą,
A drugi wnet zawołał: Ja nie mam pragnienia!
A miał je, lecz mieć nie chciał... Tak mu się zdawało. ~ Leśmian Bolesław


