LogoCentrum.pl Znasz ciekawe wiersze? Dodaj je do naszego vortalu.

Logowanie
Menu
Wybierz kategorię

» A

» B

» C

» Ć

» D

» E

» F

» G

» H

» I

» J

» K

» L

» Ł

» M

» N

» O

» P

» R

» S

» Ś

» T

» U

» V

» W

» Z

» Ź

» Ż

Dodaj

Wyszukiwarka MP3

Szukaj i pobierz MP3:

Wiersze: B Dodaj wiersz »

Wiersze » B:

  [1]     2     3     4     ...     55     56     57     58     >>>

: Bezsens :

Po głowie chodzą mi myśli złe,
marzenia już uciekły me.
Moje życie sens straciło
to co piękne nie wróciło.
Czemu to się dzieje tak?
Czemu pięknych chwil już brak?
Czemu nie potrafię być wesoła?
Czemu ja ciągle mam doła?
Pytań mam jeszcze wiele,
lecz czasu by odpowiedzieć niewiele..
~ Cry ;....

: 13.01.2010 | : CraXa | : 0 | : 0 | : 249 |

Ból

Ciało rozszarpane tak wygląda całość. Ręce wciąż związane już widac nagość, serce pęka z żalu i znów zabolało krew oblała ściane widać mokra plame puste słowa którz je może wytłumaczyć, gorycz rodzi sie nowa z kim dziś mamy walczyć. Obiecali wielkie zmiany po co nam to było rozleciały sie ich plany nic sie nie zmieniło. Blady świt, słone łzy wołamy wciąż gdzie jestes Ty.
~ Józef Węzik

: 30.10.2009 | : kycan | : 0 | : 0 | : 132 |

Nocny stróż


Pewnie nigdy nie byłeś Mój.W snach to Ona była Twoim stróżem,to jej zwierzałeś się co noc.Wiedziała wszystko i teraz już wie,bo jest w Twoim życiu,a Ja już we śnie.

~ manga91

: 20.08.2009 | : manga91 | : 0 | : 1 | : 222 |

Botek

Był kiedyś kotek
o imieniu Botek
Który kochał myszki
i jadał szyszki
Aż pewnego ranka
zadzwoniła Hanka
z wiadomością srogą
że koty myszy jeść mogą
Botek miał inne zdanie
i wysłał Hankę po pranie
A gdy Hania wróciła
bardzo się zmartwiła
Bo myszy pouciekały
gdy się dowiedziały
że kotek je zjeść może
bo jest w złym humorze
A jak Botek wróci
to się bardzo zasmuci
Hania miała takie zdanie
by mu myszkę dać na śniadanie
Postanowiła znaleźć mu myszkę
By zjadł ją jak szyszkę
Jak ją złapała
I Botkowi dała
Kotek jej nie chciał gotować
tylko się z nią kumplować
Hania zrozumiała że Botek
to jest całkiem inny kotek
~ Adrian J.

: 18.03.2009 | : Adrian858 | : 0 | : 0 | : 231 |

Babie odnowił się obraz

weszli do mieszkania
Zimna mówi
- a pani nie wierzy?
- nie wierzę
- a jakby u pani tak się odnowił?
- to bym uwierzyła
~ Białoszewski Miron

: 05.08.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 138 |

Noc w Mogielnicy

Księżyc znad obłoków
Ściany domu bieli,
Dzieli mnie sto kroków
Od twojej pościeli.

Pod księżycem brodzę
Srebrną drogą polną,
Iść mi po tej drodze
Do ciebie nie wolno.

Mnożą się tęsknoty
Serca spragnionego,
Szaro-bure koty
Snu twojego strzegą...

Otwórz okiennicę,
Wychyl dłonie swoje,
Spójrz, jak pod księżycem
Zakochany stoję;

Spójrz, jak w górze lata
Anioł srebrnolicy
I na mapie świata
Szuka Mogielnicy.
~ Brzechwa Jan

: 05.08.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 159 |

Elegia pożegnalna

W dalekim lesie ciało dogorywa,
Wiatr zachmurzony wśród gałęzi śni,
Stoisz nade mną cała nieprawdziwa
I liczysz moje dni.

Brzozy młodnieją i białą bibułką,
Bibułką białą łuszczą swoje pnie,
Serce zamarło w trwodze przed kukułką,
Co już skazała mnie.

Ty i kukułka - dwa złowieszcze głosy,
Które witają, gdy pożegnać chcą,
A wkoło wrzosy, zeszłoroczne wrzosy
Całe pokryte rdzą.

Banalny pejzaż smuci twarz pobladłą,
Sączy się z nieba lazurowy czad.
Na mchu pożółkłym białe prześcieradło
Zakreśla cały świat.

Stoisz i milczysz wątłą swą żałobą,
Ale już dla mnie zdasz się garścią mgły,
Garścią obłoków, które razem z tobą
Płakać aż tutaj szły.

Zostaw samego mnie. I bądź szczęśliwa.
Słońce zachodzi, więc już idź, już idź!
Śmierć to jedyna liryka prawdziwa,
Dla której warto żyć.
~ Brzechwa Jan

: 05.08.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 190 |

Pędź losie ...

Pędź losie
po lesie.

A po mieszkaniu?
Ale byś się ciskał,
Ale by się ciebie bali.

A ja nie

Dopókiśmy się nie złapali.
~ Białoszewski Miron

: 05.08.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 253 |

Szkoła śpiewu

Szafo szafo Semiramido
Piramido
Aido
Opero w trzech drzwiach!
A od każdych rozwidnień
zaświeceń
błyszczysz w cztery płaskie świece.
Gdybym umiał śpiewać w tobie
ach
spróbuję arii O szafo...
Jeden powiedział:
taki żydowski kloc -
ta szafa to Golem
I kto wie?
Kto zna jej noc?
I jej żyrandole?

Obroty rzeczy, 1956
~ Białoszewski Miron

: 05.08.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 211 |

Faust

Od pół roku już stąpam zwinnie po krawędzi.
Jaki wybór w tym stanie dyktuje rzetelność?
Tu starość schorowana, co cherla i zrzędzi,
Tam ulga wiekuista, raj i nieśmiertelność.

Tak, prawda. Ale tutaj są jeszcze wspomnienia,
Które w ludzkim umyśle żłobią swe odbicia.
Co utkwiło w pamięci, to się już nie zmienia,
Lecz trwa, by stać się nowym powtórzeniem życia.

Jam życie moje wypił do dna jednym haustem,
Toteż na stare lata dusza mi osłabła;
Zaprzedałbym ją diabłu, byłbym drugim Faustem...
Lecz czy w naszym ustroju można znaleźć diabła?
~ Brzechwa Jan

: 31.07.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 182 |

  [1]     2     3     4     ...     55     56     57     58     >>>

Linki | Mapa Oczyszczanie organizmu | Betsson | parkiet | Perfumeria | Media | Darmowe kasyno | Prezenty 18