Dowcipy O Wariatach
Dodaj dowcip »
W domu wariatów zaczęła panować moda na udawanie liści.
- I co my zrobimy? - mówi pielęgniarz - oni za cholerę nie chcą zejść!
- Mam pomysł-mówi...
- I co my zrobimy? - mówi pielęgniarz - oni za cholerę nie chcą zejść!
- Mam pomysł-mówi...
W środku nocy zdenerwowany mężczyzna dobija się do drzwi portierni szpitala psychiatrycznego:
- Proszę mnie wpuścić, oszalałem, potrzebuję natychmi...
- Proszę mnie wpuścić, oszalałem, potrzebuję natychmi...
Idą lekarze po korytarzu i mówią do jednego, który chodzi z szczoteczką do zębów na smyczy:
-I co nadal twierdzi pan że to pies?
-Panie doktorze...
-I co nadal twierdzi pan że to pies?
-Panie doktorze...
Szedł se wariat i puścił cichacza.
Podszedł drugi i powiedział:
Ppprrrrrrrrr...rr!
Drugi odezwał się w te słowa:
Purrr...Purrrr...do naczy...
Podszedł drugi i powiedział:
Ppprrrrrrrrr...rr!
Drugi odezwał się w te słowa:
Purrr...Purrrr...do naczy...
W szpitalu psychiatrycznym lekarz siedzi przy łóżku nowego pacjenta i pyta:
- Jak się nazywacie?
- Jak to, nie wie pan? Jestem Napoleon Bonapart...
- Jak się nazywacie?
- Jak to, nie wie pan? Jestem Napoleon Bonapart...
Czemu wariat wyskoczył z 10 piętra i się nie zabił?
Bo w ostatnim momencie złapał się krawędzi krawężnika...
Bo w ostatnim momencie złapał się krawędzi krawężnika...
Wybierz kategorię:



